MAPA LENDTECH-6.gif
  • Lendtech

PayPo zwiększa maksymalny limit zakupowy dla swoich klientów

Do 2,5 tys. PLN z 1,5 tys. PLN wzrósł limit zakupowy dla klientów PayPo płacących odroczonymi płatnościami za zakupy online. Fintech podkreśla, że wskaźnik NPL firmy utrzymuje się na niskim poziomie poniżej 1%.


PayPo korzysta na dynamicznym wzroście e-commerce oraz rosnącym zainteresowaniu odroczonymi płatnościami. Firma zamyka kolejny miesiąc bardzo wysokim wynikiem liczby zrealizowanych transakcji (w efekcie od początku 2021 r. było ich już ponad 3 mln). W odpowiedzi na zapotrzebowanie klientów PayPo zwiększa maksymalny limit zakupowy do 2,5 tys. zł.


- Mamy bardzo dobry produkt finansowy, który uzyskuje wysokie noty od naszych klientów, ale cały czas staramy się wprowadzać kolejne udogodnienia, by poprawić doświadczenie zakupowe. W regularnie robionych przez nas badaniach Klienci jednoznacznie wskazali potrzebę podwyższenia limitu zakupowego, ale w granicach ich finansowych możliwości. Jego zwiększenie pozwoli im na bardziej spontaniczne zakupy, a nad całym procesem „czuwa” nasz system scoringowy, który na bieżąco ocenia sytuację finansową i zdolność do spłacania zobowiązań klienta. Dzięki temu nasz klient otrzymuje faktycznie wyższy limit, co pozwala na większe zakupy, ale jest to dla niego bezpieczne - komentuje Piotr Szymczak, dyrektor operacyjny PayPo.


Limity zakupowe w PayPo są przyznawane indywidualnie na podstawie oceny zdolności finansowych klienta. To dynamiczny system, który wyznacza je każdorazowo przed kolejną transakcją. Za ocenę możliwości zakupowych klienta odpowiada system scoringowy PayPo, m.in. sprawdzający spłacalność wcześniejszych transakcji i ich regularność. W efekcie klient używa odroczonych płatności w sposób bezpieczny, nie popadając w nadmierne zadłużenie, natomiast PayPo może się cieszyć najniższym w branży w Polsce wskaźnikiem NPL, który wynosi poniżej 1% i ciągle się obniża.


Proces rozwoju i adaptacji


Wraz z rozwojem e-commerce i samych odroczonych płatności zmienia się postrzeganie tej formy płatności: niegdyś nowinka rynkowa, dziś pełnoprawna i bardzo popularna usługa, która jest już dostępna nie tylko w sklepach z odzieżą czy RTV/ AGD, ale coraz częściej można ją znaleźć w sklepach z innym asortymentem, niekojarzonym wcześniej z odroczonymi płatnościami. Podczas pandemii zmienił się sposób, w jaki robimy zakupy online i za nie płacimy. Klienci używają PayPo jako alternatywy dla BLIKa, szybkiego przelewu a także płatności za pobraniem - m.in w związku z Gwarancją Ochrony Kupującego, która chroni klientów np. w razie nieotrzymania przesyłki. A wciąż bardzo niski wskaźnik NPL pokazuje, że klienci kupują według potrzeb, ale też zgodnie z możliwościami finansowymi.


- W tym sensie, nowy wyższy limit zakupowy jest naszą odpowiedzią na zmieniające się trendy konsumenckie. Chcemy umożliwić klientom wygodne i bezpieczne zakupy w ulubionych sklepach, niezależnie od oferowanego przez nie asortymentu. Nasze wewnętrzne badania pokazują, że dla naszych klientów odroczone płatności nie są instrumentem pożyczkowym, tylko formą płatności za zakupy, w takim samym stopniu jak jest nią BLIK czy inne popularne formy zapłaty – dodaje Piotr Szymczak.


W drodze do miliona klientów


Eksperci branżowi oceniają, że e-commerce najlepsze lata ma wciąż przed sobą. W ich ocenie w optymistycznym scenariuszu ten rynek może urosnąć w tym roku o kolejne 20-25%. Podobnie jest z odroczonymi płatnościami. Szacuje się, że skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) dla globalnego rynku BNPL (buy now, pay later) wyniesie 21,2% do 2027 roku. Jeszcze większą dynamikę rozwoju prezentuje PayPo - jako lider usługi BNPL w Polsce i regionie zwiększa skalę działania w ujęciu rocznym nawet 4-krotnie. W obecnym roku zrealizowało już ponad 3 mln transakcji. To zasługa dużej aktywności klientów, których PayPo ma już prawie 500 tys. Kolejnym przystankiem na drodze rozwoju polskiego fintechu jest osiągnięcie poziomu 1 mln osób, które choć raz „zapłaciły z PayPo”.


/Komunikat Prasowy

MAPA LENDTECH PIONOWA.gif