• Lendtech

W Wielkiej Brytanii trochę lepiej z wydatkami z kart, ale kredytówki przegrywają z BNPL

W Wielkiej Brytanii rosną wydatki za pośrednictwem kart kredytowych i debetowych. Osiągnęły one już 88 proc. poziomu sprzed pandemii i jest to najwyższy wynik od świąt Bożego Narodzenia.


Serwis branżowy PYMNTS powołał się na raport brytyjskiego Urzędu Statystycznego, według którego wydatki za pośrednictwem kart płatniczych powoli dobiegają do poziomu sprzed pandemii. Brytyjczycy coraz chętniej płacą za pomocą kart kredytowych i debetowych co przekłada się na równomierny wzrost od początku 2021 roku.


Rosną wydatki na żywność i media

Największy wpływ na te wyniki mają rosnące ceny podstawowych towarów takich jak żywność i media, ale mimo to widoczny jest trend wzrostowy. Najniższą ostatnio odnotowaną wartość odnotowano w maju tego roku, na poziomie 63 procent wydatków w lutym 2020 roku.

Raport Urzędu Statystycznego podał również dane o ilości firm obecnie zajmujących się handlem, liczbą osób robiących zakupy w sklepach stacjonarnych oraz ilością aktywnych ofert pracy. W stosunku do 2020 roku, liczby te są na tym samym stabilnym poziomie lub sukcesywnie rosną.


Ale karty kredytowe są w kryzysie


Niedawno Barclaycard - jeden brytyjskich liderów w sprzedaży kart kredytowych zmniejszył limity kredytowe dla ponad 100 tys. klientów nawęt o 99 proc. - do zaledwie 250 GBP, co poskutkowało ich masowym exodusem - czytamy w innym branżowym piśmie Money.co.uk.


Sprawa ma drugie dno, gdyż instytucja finansowa wcześniej słynęła z bardzo wysokich limitów nawet do 20 tys. GBP. Średni limit dla kart kredytowych w Wielkiej Brytanii znajduje się w przedziale od 3 tys. GBP do 4 tys. GBP.


W Wielkiej Brytanii w styczniu 2021 roku dokonano 196 mln transakcji kartą - to o 31 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok temu. Jednocześnie Bank Anglii przekazał, że zadłużenie w portfelu kart kredytowych spadło z 71,9 mld GBP do 54 mld GBP.


Rynek musi znaleźć pomysł na siebie


Wydatki kartowe powoli powracają do poziomu sprzed pandemii, ale eksperci przyznają, że rynek musi znaleźć "pomysł na siebie" m.in. z uwagi na rosnącą popularność usług typu BNPL. Milenialsi już nie chcą kart kredytowych - ich sprzedaż nigdy nie była trudniejsza.


Spadki w sprzedaży na rynku kart kredytowych to trend globalny. W Polsce w 4 kwartale 2020 roku na rynku funkcjonowało 5,41 mln kart kredytowych - 370 tys. mniej (spadek o 6%) względem ostatniego kwartału 2019 roku, czyli tuż przed pandemią.

/AP

EF Connect Talks PIONOWE.gif
Reklama linkedin EF Connect 22.gif
Najlepszy newsletter o lendtech

Dziękujemy za przesłanie!

Masz News?
Napisz do nas
kontakt@lendtech.pl