- Lendtech
- 09.06.2022
Czy dynamika sprzedaży zwolniła z uwagi na rosnące stopy procentowe i inflację? W pewnych obszarach na pewno. Ale trudniejsze czasy dla portfeli mogą okazać się momentem rozkwitu popularności BNPL.
Promocje, zakupy, wyprzedaże – hasła-magnesy, nawet w czasach rekordowej inflacji i wysokich stóp procentowych? Czy akcja Dream Deal Days pokazała, że jednak coś w portfelach jeszcze się znajdzie i w Polsce nie odmawiamy sobie zakupów i przyjemności?
Łukasz Dwulit, Head of Business Development Klarny w Polsce: Czynniki takie jak inflacja czy rosnące stopy procentowe zdecydowanie wpływają na decyzje zakupowe Polaków, ale jednocześnie potęgują w nich chęć kupienia czegoś w lepszej cenie. I jest to zupełnie normalne zjawisko, kiedy mamy mniej pieniędzy w portfelu. W sytuacji, gdy tradycyjne banki naliczają rekordowo wysokie odsetki, a oprocentowanie kart kredytowych osiąga od dawna niespotykane poziomy, uważamy, że Polacy potrzebują bardziej sprawiedliwej i zdrowszej alternatywy dla drogich kart kredytowych. Model działania Klarny opiera się na odpowiedzialnym pożyczaniu i zachęcaniu do odpowiedzialnego wydawania pieniędzy. Dlatego też każdorazowo weryfikujemy zdolności finansowe danego użytkownika i proponujemy odpowiednią formę płatności – “Zapłać za 30 dni” lub “Zapłać teraz”, co pozwala na podjęcie świadomej decyzji o zakupie.
Zorganizowaliśmy Dream Deals z okazji osiągnięcia pułapu 150 mln użytkowników – chcieliśmy im w ten sposób podziękować za to, że są z nami i przy checkout’cie wybierają Klarnę. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z wyników akcji zarówno w Polsce, jak i na pozostałych 19. rynkach.
150 mln aktywnych użytkowników, obecność w 45. państwach – apetyt na wzrosty i ekspansję w e-commerce jest widoczny. Co dalej? Czym zaskoczy nas Klarna?
ŁD: Klarna zmienia nie tylko sposób, w jaki ludzie robią zakupy. Naszym nadrzędnym celem jest zmiana skostniałego sektora bankowości detalicznej. Ten sektor, mimo że wart dziś biliony dolarów, jest po prostu nieprzyjazny ludziom i nie rozumie ich potrzeb. Nie stanie się to z dnia na dzień, ale zajmie kolejną dekadę. Co więcej, BNPL to nie jedyny obszar, gdzie się rozwijamy. Niedawno rozszerzyliśmy naszą, wpisującą się w trend live commerce, opcję wirtualnych zakupów na kolejne rynki – w sumie dostępna jest już w 18. krajach. Wzmacniamy także obszar usług marketingowych, które świadczymy na rzecz naszych partnerów, a także innych firm poszukujących skutecznych kanałów dotarcia do odbiorców. Warto też zaznaczyć, że nasza opcja “Zapłać teraz” globalnie odpowiada już za 40% transakcji – to w połączeniu z innymi usługami sprawia, że bardzo optymistycznie patrzymy w przyszłość.
Rozwój to inwestycje, ale też optymalizacje procesów. Czy w kontekście redukcji pracowników, o której w ostatnich tygodniach głośno, Klarna postanowiła zmienić model działania? Czyżby nowy model biznesowy?
ŁD: Nasze cele pozostają bez zmian. W obecnych czasach realia rynkowe potrafią zmieniać się naprawdę szybko, a my musimy się do nich dopasować i być przygotowani na różne scenariusze.
Dalszy rozwój planujemy zgodnie z naszym dotychczasowym modelem biznesowym. Kluczowe jest dla nas ponowne osiągnięcie rentowności, a to będzie efektem wysokiej efektywności operacyjnej na kluczowych dla Klarny rynkach w Europie i USA. Ostatnie 3 lata były dla nas czasem intensywnego rozwoju pod kątem ekspansji na nowych rynkach. A to po prostu generuje koszty. Nie zapominajmy jednak, i mocno chcę to w tym miejscu podkreślić, że nasz biznes był rentowny przez 14 lat w ciągu 17-letniej historii firmy.
W realizacji tego celu z pewnością pomogą nam inwestycje w produkty i usługi poczynione w ostatnim czasie na nowych rynkach, w tym wspomniane już rozszerzenie zasięgu naszej usługi virtual shopping, wprowadzenie na rynkach brytyjskim i amerykańskim karty Klarna czy przejęcie w listopadzie ubiegłego roku platformy PriceRunner.
Autor: Lendtech | Data publikacji: 09.06.2022