Inflacja we wrześniu wg GUS – eksperci komentują

  • Lendtech
  • 17.10.2023

Główny Urząd Statystyczny podał dziś, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2023 r. wzrosły rdr o 8,2%, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,4%. Odczyt ten zgodny jest z wcześniej opublikowanym szybkim szacunkiem. Dane GUS dot. poziomu inflacji we wrześniu komentują: Monika Wisłowska z Finiaty, Maciej Pawłowicz z ASM Group oraz Marek Gryczka z Nice To Fit You.

GUS o e-handlu w kwietniu- eksperci komentują

Monika Wisłowska, Operations Lead, Finiata

Jednocyfrowy wskaźnik inflacji to pozytywny sygnał dla gospodarki po serii szoków, jakiej ostatnio doświadczaliśmy. Choć ceny towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu miesięcznym zauważalnie spadły, w ujęciu rocznym to wciąż wzrost, dlatego sugerowałabym ostrożny optymizm. Wrześniowe dane są w przeważającej mierze efektem obniżenia cen paliw oraz spadku tempa wzrostu cen żywności. Pamiętajmy, że jesteśmy w przededniu wyborów – ich wynik, jak przewidują analitycy, również stanowi istotny czynnik niepewności, jeśli chodzi np. o perspektywy stóp procentowych. Trudno jest ocenić czy widać już światło w tunelu czy to jednak lokomotywa na następny kryzys. Biorąc pod uwagę sytuację na rynkach światowych jak i czynniki wewnętrzne oceniam, że w nadchodzących miesiącach tempo zmian inflacyjnych będzie dużo mniejsze niż dotychczas, bo sprowadzenie inflacji do poziomu kilku procent to proces trudniejszy niż obniżanie dwucyfrowych wskaźników. Z wysokimi cenami na co dzień wciąż borykać się będziemy nie tylko jako konsumenci, ale i jako przedsiębiorcy. W kontekście prowadzenia biznesu obecna sytuacja uderza przede wszystkim w sektor mikro, małych i średnich firm. Według badania BIEC przybywa firm planujących podwyżki, w tym także producentów. Dodając do tego podwyższone koszty prowadzenia działalności gospodarczej mamy efekt domina – niewypłacalny kontrahent, nieuregulowane na czas zobowiązania i zatory płatnicze, które dla blisko 70 proc. przedsiębiorców, jak podaje TGM Research, są barierą w prowadzeniu działalności gospodarczej. To samo badanie wskazuje konsekwencje: firmy ograniczają inwestycje, zmuszone są podnosić ceny towarów czy ciąć wynagrodzenia i zatrudnienie. Dotyka to szczególnie firm budowlanych, usługowych, transportu i handlu. W tych okolicznościach biznes potrzebuje dodatkowego finansowania, a dowodem na to jest fakt, że banki tylko w sierpniu udzieliły o prawie 16 proc. więcej r-r kredytów mikrofirmom. Przedsiębiorcy coraz częściej szukają również pozabankowych źródeł kapitału. W Finiacie obserwujemy ten trend na co dzień, bo porównując liczbę złożonych wniosków kredytowych, widzimy aż 30 proc. wzrost w ujęciu rocznym i spodziewamy się, że trend ten utrzyma się do końca 2023.

********

Maciej Pawłowicz, dyrektor sprzedaży i rozwoju w ASM Group:

Miesięczny spadek cen sugeruje stopniową stabilizację, ale z drugiej strony wciąż doświadczamy przecież ich wzrostu w ujęciu rocznym. Pamiętajmy, że na ceny towarów i usług konsumpcyjnych wpływ ma wiele czynników, jak m.in. polityka monetarna, koszty produkcji, globalne trendy gospodarcze czy sytuacja geopolityczna. Analizując ostatnie dane GUS, musimy być zatem świadomi, że spadek cen z miesiąca na miesiąc (-0,4%) to skutek m.in. przedwyborczych decyzji rządu i spółek skarbu państwa, w wyniku których zanotowaliśmy obniżkę cen energii elektrycznej, lekarstw czy paliw. Z drugiej strony na rynkach światowych rzeczywiście spadają ceny wielu surowców, co obniża inflację również nad Wisłą. Do tego dochodzi spadek oczekiwań inflacyjnych ze strony firm i gospodarstw domowych. Warto jednak zwracać uwagę na sektory, które doświadczyły największych zmian cen, ponieważ mogą one wpływać na koszty i jakość życia obywateli. Przywołam tu ostatnią analizę ASM Sales Force Agency. Jak wynika z naszego raportu dotyczącego koszyka zakupowego – najpopularniejsze artykuły codziennego użytku są o 12% droższe niż przed rokiem; za te same produkty konsumenci musieli zapłacić o 30 zł więcej niż rok temu. W odpowiedzi sieci handlowe walczą więc na kampanie promocyjne, prowadząc aktywną politykę cenową, by zwiększyć sprzedaż i utrzymać klientów. Kluczowe będzie monitorowanie tych trendów w nadchodzących miesiącach.

********

Marek Gryczka, dyrektor pionu finansów w cateringu dietetycznym Nice To Fit You

W najbliższych miesiącach sytuacja inflacyjna na rynku polskim może kształtować się w ciekawy sposób. Powoli zanikają trendy, które obniżyły w Polsce dynamikę wzrostu cen w okresie letnim, jednak w stosunku do poprzedniego roku ich efekt jest przedłużony i jeszcze w październiku w dalszym ciągu widać utrzymanie niższych cen warzyw i owoców, czego nie odnotowaliśmy w roku poprzednim.

Utrzymują się też niskie ceny łososia, a jego nadpodaż wyklucza szybki ich wzrost na rynku światowym. Z kolei zdecydowanie lepsze od oczekiwanych zbiory pszenicy doprowadziły do stabilizacji rynku i spadku cen, które w zeszłym roku zostały sztucznie wywindowane w górę przez spekulacje związane z inwazją Rosji na Ukrainę. Widoczne jest to zwłaszcza na rynku światowym, gdzie np. standardowy makaron sprowadzany z Włoch potrafi być już tańszy niż jego analog w Polsce.

W skali mikro na rynku europejskim mogą dodatkowo namieszać Włochy, poprzez wprowadzenie pod koniec września paktu antyinflacyjnego. Producenci i dystrybutorzy żywności oraz dóbr powszechnego użytku podpisali z rządem Włoch porozumienie, które obowiązuje od października do końca tego roku i zakłada utrzymanie pod kontrolą cen dla artykułów podstawowej potrzeby. Wskazuje to na wysoką desperację rządu w celu utrzymania inflacji w ryzach i zapewnieniu minimum utrzymania, zwłaszcza niezamożnym rodzinom.

Dodatkowo podejmowanie takich działań pokazuje, że klasyczne podejście do obecnej inflacji nie skutkuje, gdyż jej korzenie są całkowicie gdzie indziej. Z jednej strony to elementy podażowe przy nośnikach energii, z drugiej strony nakręcająca się gospodarka wojenna, która kosztuje, ale nic nie daje społeczeństwu.

A przed polskimi rodzinami tradycyjny, przedświąteczny wzrost cen krajowego mięsa czerwonego i jego przetworów, który wpłynie na zawartość portfeli przed świętami w grudniu. A jak na ceny wpłyną już powyborcze zmiany w cenach paliw? Nie wiadomo, ale uwzględniając ich znaczenie w kosztach, zwłaszcza dystrybucji, bieżący wzrost cen ropy oraz zamieszanie na rynkach światowych na skutek wojny w Izraelu, można spodziewać się wszystkiego. Gospodarka twardo przeszła szok naftowy w latach 70-tych i można zastanawiać się czy na horyzoncie nie będzie majaczyło się widmo stagflacji. Zwłaszcza, że obniżki stóp w Polsce oraz wsparcie zakupowe spowodowało bum w nieruchomościach i przesunięcie tam kapitału.

Tym bardziej, że portfele są wyraźnie lżejsze, inflacja nawet na poziomie 8% to de facto jedna pensja w roku mniej.

Autor: Lendtech   |   Data publikacji: 17.10.2023

Najnowsze artykuły z kategorii